Gdzieś, wszędzie, nigdzie

Zastygłam w czasie
Całując na dzień dobry
pachnący snem policzek małego chłopca..

A on może gdzieś tam
Gdzie rodzi się tęcza
Właśnie wkracza w dorosłość..

Może....

Lato z Kosmitą

Wiosna, która zaczęła się jak wszystkie
zmieniła się w lato, które zmierza w zupełnie nieoczekiwanym kierunku..
Lato, które nocne koszmary powoli zamienia
na pełne niedowierzania oczekiwanie..
Niesie obietnicę..

I jest.. nie z tej ziemi..:)

Niczego nie zapomina, a jednak robi miejsce na coś nowego..
Może na szczęście...

"Testament" Gabriel García Márquez

"Gdybym wiedział, że dzisiaj po raz ostatni zobaczę cię śpiącego, objąłbym cię mocno i modliłbym się do Pana, by pozwolił mi być twoim aniołem stróżem.

Gdybym wiedział, że są to ostatnie minuty, kiedy cię widzę, powiedziałbym "kocham cię", a nie zakładałbym głupio, że przecież o tym wiesz.

Zawsze jest jakieś jutro i życie daje nam możliwość zrobienia dobrego uczynku, ale jeśli się mylę, i dzisiaj jest wszystkim, co mi pozostaje, chciałbym ci powiedzieć jak bardzo cię kocham i że nigdy cię nie zapomnę.

Jutro nie jest zagwarantowane nikomu, ani młodemu, ani staremu. Być może, że dzisiaj patrzysz po raz ostatni na tych, których kochasz. Dlatego nie zwlekaj, uczyń to dzisiaj, bo jeśli się okaże, że nie doczekasz jutra, będziesz żałował dnia, w którym zabrakło ci czasu na jeden uśmiech, na jeden pocałunek, że byłeś zbyt zajęty, by przekazać im ostatnie życzenie.

Bądź zawsze blisko tych, których kochasz, mów im głośno, jak bardzo ich potrzebujesz, jak ich kochasz i bądź dla nich dobry, miej czas, aby im powiedzieć "jak mi przykro", "przepraszam", "proszę", dziękuję" i wszystkie inne słowa miłości, jakie tylko znasz.

Nikt cię nie będzie pamiętał za twoje myśli sekretne. Proś więc Pana o siłę i mądrość, abyś mógł je wyrazić. Okaż swym przyjaciołom i bliskim, jak bardzo są ci potrzebni.

Prześlij te słowa komu zechcesz.
Jeśli nie zrobisz tego dzisiaj, jutro będzie takie samo jak wczoraj.
I jeśli tego nie zrobisz nigdy, nic się nie stanie.
Teraz jest czas."

Dzień Kobiety

Kobieta postanowiła się dziś porozpieszczać.
Bo jak nie ona siebie to kto ją ?
Z tego tytułu tuż po porannej kawie wypuściła się w poszukiwaniu wiosny, a ponieważ ta dobrze się ukryła, zeszło jej na tym poszukiwaniu kilka godzin.
Wróciła z bukietem tulipanów, tak zmęczona, że padła jak reks i drugie pół dnia przespała. I tyle w kwestii rozpieszczania.
Teraz otworzy wino i zapali pachnącą świecę. Niech coś ma z tego święta.
Jak siostra się pokaże na skype, to może nawet wspólnymi siłami wzniosą jakiś toast.

W Polskę pójdziemy

Według prognoz ma się na wiosnę.
To bardzo prawdopodobne, bo czuję, że coś się we mnie budzi.. Podnosi się powoli, przeciąga i prostuje skrzydła..
To coś, to Szwędacz, takie ciepłolubne stworzenie, które zadomowiło się we mnie kilka lat temu i przepowiada wiosnę.
Wystarczy odrobina słońca, a już wygania z domu, rozwiązuje szalik i wypełnia płuca powietrzem. I już planuje kilkudniowe wędrówki, weekendowe wycieczki, jednodniowe wypady.. sprawdza połączenia, trasy, noclegi.. Kusi perspektywą śniadania na tarasie pod innym niebem.. kawą na rynku innego miasta.. innym wiatrem we włosach..
Niemal słyszę jak adidasy przytupują w szafce z niecierpliwości.

Kiedyś znajdę..

Miało nie być zimy.
No i nie ma. Ale jest zimno, szaro i nieprzyjaźnie.
Nie lubię poranków, które zaczynają się włączaniem wszystkich świateł.
Łagodną muzyką, imbirową herbatą i mruczącym kotem próbuję ratować się przed ponurymi myślami, które tak pięknie komponują się z krajobrazem.
Szukam w sobie w pogody. Przecież gdzieś musi być.. czasem przypomina mi o sobie jakimiś okruchami pamięci, dziwnymi, urywanymi snami, błyskawicami wspomnień..
Gdzieś pod gruzami mego świata jest spokój i wiara w to, że wszystko dzieje się po coś. Wiara w sens..
Kiedyś ją znajdę.

Przyszedł ksiądz po kolędzie

Nikt nie lubi smutnych tematów, nikt nie lubi nieszczęśliwych ludzi.
Nikt nie lubi, kiedy nie wie co powiedzieć i jak się zachować.
Mam tego świadomość i widzę to zmieszanie i zdziwienie, gdy zdarzy mi się nieostrożność.
Bo jak to ? Przecież minęło tyle lat.. no bez przesady.. czas się otrząsnąć.. nie ty jedna.. no jak długo.. to już historia.. tak nie można.. weź przestań, to takie smutne.. i wisienka na torcie - m u s i s z zapomnieć..

Toteż na co dzień ukrywam głęboko w sercu, maskuję śmiechem, zduszam wstrzymanym oddechem..
Szable w dłoń ! Niech żyje bal ! a w środku rośnie wrzód...większy i większy..

Przyzwyczajona do bólu, nawet nie zdawałam sobie sprawy, z tego co wyhodowałam, dopóki dziś ten niepozorny, łysawy ksiądz jednym precyzyjnym słowem, jak skalpelem nie uwolnił tej trującej zawartości..
Pozwolił mówić, płakać, żalić się i skarżyć. Nie dziwił się, nie uspokajał, nie niecierpliwił, nie pocieszał na siłę, nie tłumaczył..
Słuchał.. rzadko wtrącając jakieś ciepłe słowo. Naprawdę mnie słuchał, do ostatniej łzy... dawno nikt nie podarował mi aż tyle..

- Pójdę.. bo sąsiedzi już chyba o nas plotkują - :)

 

Znowu Nowy Rok

Nieustannie zadziwia mnie tempo, z jakim mija czas..
Dopiero co biegałam po podwórku w żółtej sukience z falbankami..
Dopiero co przyciągałam wzrok białą suknią idąc środkiem kościoła..
Dopiero co wzruszeniem witałam pierwsze kroki moich dzieci..
Przed chwilą wydawało mi się, że nigdy i więcej nie będzie już nic...
A tu mija kolejny rok..
Zadziwia mnie..

Niech będzie dobry.

Niebo ziemi, ziemia niebu

To taki dzień, kiedy ludzie łagodnieją, zwalniają i dobrze sobie życzą..
Przynajmniej ten raz, są dla siebie lepsi.
Niech te święta będą niezapomnianym i magicznym czasem. Wolnym od zmartwień, trosk i kłopotów, za to pełnym radości, szczęścia i nadziei.

Dzisiaj

Podobno starość zaczyna się wtedy, kiedy miejsce marzeń zajmują wspomnienia..

Są takie dni
Kiedy chciałabym obok swego
postawić drugi kubek..

I mieć się do kogo przytulić..

Starość zaczyna się wtedy, kiedy miejsce marzeń zajmują wspomnienia

Przedwcześnie się zestarzałam. Gwałtownie i boleśnie. Z dnia na dzień zabrakło marzeń, a i wspomnienia mocno się przerzedziły..
Co prawda w zakamarkach pamięci przechowuję jeszcze jakieś fragmenty obrazów, ślady emocji i uczuć.. ale już nie zawsze wiem, które z nich są prawdziwe, a które tylko projekcją..

Marzenia rozmyły się w mrocznej, nieruchomej i zimnej ciszy. Wspomnienia bolą.
Nic nie ma i tylko mrok z każdymi urodzinami gęstnieje coraz bardziej..

Półzimowy półsen

Wyniki poprawiły się o ok 30% w porównaniu do ostatnich.
Jest lepiej, chociaż podobno jeszcze z miesiąc mogę czuć się byle jak.
Skoro mogę.. to się czuję..
Pół śpię
Pół patrzę
Pół żyję

Tymczasem listopad niepostrzeżenie przeszedł w grudzień..