Tak to już jest, że idziesz przez świat i spotykasz setki albo i tysiące ludzi.
Omiatasz wzrokiem ich twarze, na jednych zatrzymujesz się dłużej, inne omijasz wzrokiem,
Aż w końcu natykasz się na twarz, która jest odpowiedzią na Twoje wszystkie pytania o sens
I budzi się w Tobie spokój, łagodność i pewność,
bo już niczego nie musisz szukać..
Pewnie już nie mogłeś na mnie patrzeć, Mój Mały.. ?
Wiem, że to Twoja sprawka..
że to Twoje małe paluszki poukładały te puzzle..
sama nie rozpoznałabym szczęścia nawet wtedy, gdybym się o nie potknęła.
Dziękuję..
Gdybym była pieskiem,machałabym ogonkiem
i kręciła się w kółko..
Omiatasz wzrokiem ich twarze, na jednych zatrzymujesz się dłużej, inne omijasz wzrokiem,
Aż w końcu natykasz się na twarz, która jest odpowiedzią na Twoje wszystkie pytania o sens
I budzi się w Tobie spokój, łagodność i pewność,
bo już niczego nie musisz szukać..
Pewnie już nie mogłeś na mnie patrzeć, Mój Mały.. ?
Wiem, że to Twoja sprawka..
że to Twoje małe paluszki poukładały te puzzle..
sama nie rozpoznałabym szczęścia nawet wtedy, gdybym się o nie potknęła.
Dziękuję..
Gdybym była pieskiem,machałabym ogonkiem
i kręciła się w kółko..