Ofiara..?!?

Ktoś powiedział, że powinnam spojrzeć na to z drugiej strony. Że on nie chciał tego zrobić, że też na pewno ma dzieci, rodzinę.. Że też jest ofiarą..
Próbowałam.. wiem, że nie chciał, to był wypadek. Ale dorosłych ludzi nikt nie rozlicza za to, czego chcieli, tylko za to co zrobili.
Po wypadku nawet nie podszedł, żeby zobaczyć co się stało. Nie podszedł do mnie, kiedy już tam byłam, nie przyjechał do szpitala, żeby się czegokolwiek dowiedzieć, mimo, że miał na to cały dzień. Operacja trwała 7 godzin.. Przez 8 miesięcy ani razu nie próbował się ze mną skontaktować, chociażby po to, żeby się najzwyczajniej rozpłakać, powiedzieć, że mu przykro, że nie wie jak to się stało, że nie chciał, że przeprasza.. Nie dał mi szansy zobaczenia w sobie człowieka. Zwykłego, przerażonego człowieka. Dla mnie jest tylko sprawcą wypadku, w którym zginął mój syn..
Nie szukam zemsty. Chcę tylko, żeby poniósł konsekwencje swojej bezmyślności i nieodpowiedzialności. Nie zaślepia mnie pragnienie wsadzenia go do więzienia, chcę tylko żeby zrozumiał że jest winny śmierci dziecka.
Gdybym szukała zemsty, rozmawiałabym z płatnym zabójcą a nie z prawnikiem..

W biegu

Rozprawa się nie odbyła. Oskarżony się nie stawił, wyznaczono kolejny termin.. Składam zażalenia, dowody, wnioski.. Rozmawiałam z prawnikami, adwokatami, kierowcami.. Za kilka dni spotkam się z prokuratorem.. chyba jeszcze tylko u samego diabła nie byłam. Biegam, dzwonię, mailuję.. i z tego czerpię siłę na kolejny krok.
Na każdy kolejny dzień, w którym brakuje Cię Synku coraz bardziej.. Nie da się zabiegać tej tęsknoty.. nie da się przed nią uciec..

A niebo milczy..

Wystąpiłam z wnioskiem o ustanowienie mnie oskarżycielem posiłkowym.. Od wczoraj jestem w posiadaniu wszystkich akt sprawy. Notatki.. zeznania.. opinie.. Wiem wszystko.. Mogę odtworzyć sekunda po sekundzie ostatnie, najtragiczniejsze przeżycie mego dziecka.. jego ból.. strach.. jego każde słowo..
Mój Boże.. to nie miało prawa się zdarzyć !!
Miał zielone światło na przejściu dla pieszych !!
Znów wyję w niebo - dlaczego ?!?!