Serce na dłoni
pełne blizn, ran, pęknięć.. zadrapań
Na pierwszy rzut oka jak siekany kotlet
Plątanina linii krótszych i dłuższych
A wystarczy na moment uspokoić arytmię
by dostrzec w nich porządek..
Oczy..brwi..
Lekko zadarty nosek i potargane włosy..
Jak znamię wypalone miłością
Był. Jest. Będzie. Prawdziwy.
Nie przyśnił mi się.
To był ciężki dzień.
Jestem zmęczona.. Strasznie zmęczona..
:(
OdpowiedzUsuńCzuję, że coś się wydarzyło... i nawet nie wiem co napisac... Jestem..
OdpowiedzUsuńPrzytulam
OdpowiedzUsuń...
OdpowiedzUsuńmail* przytulam
OdpowiedzUsuńPrzytulam mocno :*
OdpowiedzUsuńJestem...
OdpowiedzUsuńProszę o aktualizację w linkach, bo zmieniłam nazwę bloga.
Przytulam mocno...
Czy odwazylabys sie pokazac nam Twojego mlodszego synka?
OdpowiedzUsuńhttp://lorely.blog.onet.pl/2011/06/01/dzien-dziecka/
OdpowiedzUsuń