Listopad.
Zwykle cichy, mokry, szary i bury.. pachnie latem..
Zadziwia i zachwyca..
Spacer w letniej kurtce i przeciwsłonecznych okularach..
Na ławce przy ciągle czynnej fontannie twarze wystawione do ciepła..
Plamy słońca między drzewami..
Tańczące na gałęziach czerwonozłote melancholie..
Chwilo trwaj..
Ja z krótkim rękawkiem :) wczoraj i dziś ;*)
OdpowiedzUsuńjest pięknie, ale nie przesadzaj z tymi letnimi strojami.. łatwo się przeziębić :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię i ściskam...
OdpowiedzUsuńJak najwięcej takich zachwycających dni życze. Pozdrawiam ciepło. Krzysztof.
OdpowiedzUsuń