Od kilku dni spoglądam na opis TK, który nic mi nie rozjaśnia, chociaż szczęśliwie też nie zaciemnia.
Jakby tak przymknąć oko na to jedno małe "ale", to chyba jest dobrze.
No to przymykam i spokojnie czekam w długiej kolejce na opinię tłumacza.
Zwracam myśli do radosnych dni w upalnej Pradze, parkowych koncertów, weekendu z kimś ważnym a dawno nie widzianym, kilku wzruszających rozmów.. planowanego wypadu ze Starszym na śniadanie do Berlina...
A to....
To się wytnie.
Nie wiem jeszcze kiedy,
ale się wytnie i zapomni.
Tak, to się zdecydowanie wytnie...
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki za dobre zakończenia :)
OdpowiedzUsuńjesteś niesamowita, wiesz ??
OdpowiedzUsuńjak nie Ty to kto ?!? :D pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki !
OdpowiedzUsuńNo to dobrze :) Miło wspominaj Pragę i ciesz się dobrą chwilą.
OdpowiedzUsuńWytnie sie i zapomni...bedzie dobrze :)
OdpowiedzUsuńWeszlam na twoją strone jak moje dziecko miało 6mc.Teraz ma 8 lat jak ten czas leci
OdpowiedzUsuń